Umowa o dzieło w pracy twórczej
Starsi spośród moich uczniów podpytują się mnie o szczegóły dotyczące umów, w przypadku gdyby trafiło im się przyjąć zlecenie na wykonanie realizacji artystycznej.
Podzielę się teraz moim doświadczeniem zawodowym grafika projektanta. Jest to artykuł wprowadzający w tematy: umowa o dzieło i prawo autorskie.
Najważniejsza kwestia jest taka: nigdy nie wykonuj zlecenia artystycznego bez umowy. Umowa musi być odpowiednio zredagowana i popisana przez obie strony. Umowa ustala i zabezpiecza Twoje prawa do wykonanego dzieła, zabezpiecza Twoje wynagrodzenie, jednocześnie ustala i zabezpiecza prawa zleceniodawcy.
Obowiązywać Cię będą trzy rodzaje umowy: ‘Umowa o dzieło z przekazaniem praw autorskich’ (taki dajemy nagłówek w tej umowie), ‘Umowa o wykonanie dzieła ze wskazaniem pól eksploatacji’ oraz ‘Umowa licencyjna’.
W przypadku ‘Umowy o dzieło z przekazaniem praw autorskich’ pomyśl dwa razy, czy na pewno chcesz ją podpisywać. Decydując się na nią, zrzekasz się praw do wykonanej przez siebie realizacji. Zleceniodawca przejmuje autorskie prawa majątkowe do Twojej pracy. Może nawet odmówić Ci prawa prezentowania Twojego projektu w Twoim portfolio artystycznym (zatem i tę kwestię warto ustalić i ująć w umowie).
Często ‘Umowę o dzieło z przekazaniem praw autorskich’ podpiszesz, gdy umowa będzie dotyczyła wykonania przez Ciebie projektu logo. To zrozumiałe: zleceniodawca chce swobodnie dysponować swoim projektem logo.
W przypadku innych realizacji projektowych warto pomyśleć, czy nie lepiej zredagować umowę o wykonanie dzieła, w której podaje się tylko określone pola eksploatacji dla stworzonego dzieła. Przykład: bank zleca Ci wykonanie dwunastu ilustracji do kalendarza. Podpisując ‘Umowę o dzieło z przekazaniem praw autorskich’ otrzymujesz jednorazowe wynagrodzenie i zrzekasz się wszelkich praw do wykonanych przez siebie ilustracji. Bank może wykorzystywać Twoje ilustracje w sposób dowolny: oprócz kalendarza, znajdą one potem zastosowanie w katalogu, mogą być nadrukowywane na odzieży, gadżetach reklamowych itp. Bank może nawet odsprzedać Twoje ilustracje z zyskiem innemu klientowi, albo w jakiś inny sposób czerpać z nich zysk.
W przypadku podpisania umowy o dzieło bez przekazania praw autorskich, możesz ustalić np. tylko jedno pole eksploatacji: wykorzystanie Twoich ilustracji tylko do kalendarza. Jeśli bank będzie chciał kiedyś wykorzystać Twoje ilustracje na innych polach eksploatacji, konieczne będzie zredagowanie i podpisanie nowej umowy, tym razem ‘Umowy licencyjnej’, w której wymienione zostaną nowe pola eksploatacji. Otrzymasz kolejne wynagrodzenie.
Znajomość prawa autorskiego i umiejętność negocjowania warunków umów, musi stać się Twoją drugą naturą. Firmy, wiadomo: będą chciały zapłacić Ci jak najmniej i jak najwięcej zyskać, czyli przejąć autorskie prawa majątkowe do Twoich projektów. Trzeba zatem uważnie czytać umowę, którą podsyła Ci firma. Najlepiej samemu wstępnie zredagować umowę. Potem wprowadzane są w niej poprawki, bo prowadzone są negocjacje z firmą, umowa zyskuje finalną treść.
Podpisanie ‘Umowy o dzieło z przekazaniem praw autorskich’ kusi, bo daje o wiele wyższe wynagrodzenie, choć jednorazowe, niż w przypadku podpisania umowy o dzieło bez przekazania praw autorskich, a jedynie ze wskazaniem określonego pola eksploatacji (jednego lub kilku). Jeśli zleceniodawca jest hojny i zarobisz według siebie dużo, podpisz ‘Umowę o dzieło z przekazaniem praw autorskich’. Jeśli wynagrodzenie Twoim zdaniem będzie zbyt niskie, na umowę z przekazaniem praw autorskich nie decyduj się. Lepsza czasem bywa opcja hojnego zleceniodawcy. Zapłaci Ci on raz, dużo, za przekazanie autorskich praw majątkowych i masz święty spokój. Nie musisz śledzić firmy przez lata, czy nie wykorzystuje wciąż Twoich prac poza ustalonymi w umowie polami eksploatacji. Gdyby zleceniodawca złamał prawo, walka o Twoje kolejne wynagrodzenie może być ciężka i wiązać się może z koniecznością wynajęcia przez Ciebie prawnika.
Koniecznością jest precyzyjne określenie w umowie pół eksploatacji, jeśli umowa nie dotyczy przekazania autorskich praw majątkowych. Wróćmy tu do przykładu podpisania umowy na projekt logo. Załóżmy, że zleceniodawcę nie stać na zapłacenie Ci dużo za przekazanie mu autorskich praw majątkowych do zaprojektowanego przez Ciebie logo. W takim przypadku zredaguj umowę o dzieło bez przekazania praw autorskich. Ustal i zredaguj pola eksploatacji, np. na wykorzystanie projektu logo w wizytówkach. Warunki tak sprecyzowanej umowy oznaczają, że: zleceniodawca nie przejmuje autorskich praw majątkowych do wykonanego przez Ciebie projektu logo, zapłacił Ci wyłącznie za zaprojektowanie wzoru logo i użycie tego wzoru logo w wizytówkach. Autorskie prawa majątkowe do logo pozostają przy Tobie. Jeśli klient będzie chciał użyć projektu logo np. w katalogach, czy nadrukach na gadżetach, będzie musiał podpisać z Tobą kolejną umowę, tym razem licencyjną (bo już nie projektujesz nowego logo) i otrzymasz kolejne wynagrodzenie.
Temat prawa autorskiego i redagowania umów o dzieło jest bardzo obszerny, zalecam zaznajamianie się z tą dziedziną. Poruszę jeszcze kilka kwestii podatkowych.
W przypadku podpisania umowy o dzieło z firmą, to firma odprowadza podatek. Otrzymujesz zatem od firmy kwotę wynagrodzenia netto. Pod koniec roku podatkowego firma przysyła Ci PIT-11. Jest to dowód, że firma odprowadziła podatek. PIT-11 uwzględniasz w Twoim rocznym rozliczeniu podatkowym.
Jeśli podpisujesz umowę o dzieło z osobą fizyczną, to Ty odprowadzasz podatek. Osoba fizyczna - Twój klient, wpłaca Ci wynagrodzenie brutto. Od tej kwoty odprowadzasz podatek. Nie otrzymujesz zatem od nikogo PIT-11. Cały przychód wykazujesz w rocznym zeznaniu podatkowym i wtedy płacisz podatek dochodowy od wszystkich przyjętych w minionym roku zleceń.
Koszty uzyskania przychodu od ‘Umowy o dzieło z przekazaniem autorskich praw majątkowych’ i od ‘Umowy licencyjnej’ to 50%.
Tak właśnie wygląda działalność zawodowa artysty freelancera. Realizujesz zlecenia, ale wcześniej negocjujesz warunki umów.
Kusić może przejście na etat. Wiedz jednak, że realizowanie projektów artystycznych w ramach pracy na etacie rodzi określone konsekwencje prawne. Przykład: pracujesz w agencji reklamowej i w ramach tej pracy stworzyłeś piękną animację, ilustrację czy obraz. Autorskie prawa majątkowe do tej realizacji nie należą jednak do Ciebie. Należą do firmy. Na mocy prawa, właścicielem Twojej realizacji artystycznej staje się firma, w której jesteś zatrudniony. Widzisz różnicę? To dlatego wielu twórców wybiera freelancing, czyli pracę na zlecenia. Jest to praca na umowy o dzieło. Dzięki tym umowom twórca zachowuje kontrolę nad stworzonymi przez siebie dziełami.